Przemyślenia

Pieniadze, sukces, dobre relacje, zdrowie…

Pieniądze, sukces, dobre relacje, zdrowie … któż by tego nie pożądał ???

Zaskoczę Cię — Tak naprawdę nie o nie Ci chodzi! 

Tak naprawdę chodzi Ci o emocje i uczucia!

To brak lub obecność  tych wyżej wymienionych  aspektów w Twoim życiu powoduje w Tobie …

Stres

Przytłoczenie

Flustracje  

Lęk 

Panika

Złość 

Wstyd

Smutek 

Rozpacz 

Niepokój itd… Czujesz je, gdy tych aspektów Ci w życiu brakuje lub są na innym poziomie, niż byś tego pragnęła ( to tych emocji i uczuć, których chcesz uniknąć ),

lub też

Radość 

Szczęście

Poczucie bezpieczeństwa 

Ekscytacja 

Poczucie Wolności

Poczucie niezależnośc

Satysfakcja z życia —  to jakich emocji pragniesz <3 

Tak naprawdę wszystko się kręci wokół emocji. Codziennie przeżywamy ich setki, chociaż czasem nie jesteśmy tego nawet świadomi. Często też je wypieramy, szczególnie mam na myśli tutaj te, tak zwane „negatywne” „emocje. Są one często bardzo nieprzyjemne, nie chcemy ich czuć i uciekamy w przeróżne zagłuszacze, by tylko się z nimi nie spotkać … Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, że to co robimy jest po prostu ucieczką od trudnych emocji. Na przykład: co chwila zerkamy na telefon oraz media społecznościowe, słuchamy bez przerwy muzyki, zagadujemy – dzwoniąc do znajomych na pogaduchy lub się z nimi spotykamy. Może jakieś zakupy na poprawę humoru, a może to częste sięganie po przekąskę zajadając emocje i poczucie wewnętrznej pustki. Robimy sobie rzęsy, paznokcie i inne zabiegi upiększające (żeby było jasne, nie mam nic przeciwko, sama je robię, tylko chcę zwrócić uwagę na emocjonalne podłoże tych działań). Dla niektórych ucieczką może być seks. Inni uciekają w alkohol (lampeczka na rozluźnienie) i inne używki przez papierosy na narkotykach twardych kończąc …

Wspomnę tutaj jeszcze o jednym sposobie ucieczki, bardzo mi bliskim, sama byłam w jego pułapce. To sposób pozornie niewinny i czasami bardzo trudny do namierzenia, raczej nie wiążemy go z tematem emocji, to ucieczka w rozwój osobisty i kompulsywne kupowanie kursów i warsztatów związanych z tym tematem. Tylko po co nam ten rozwój ? Jakikolwiek powód byś nie podała, ostatecznie on sprowadza się do dobrego samopoczucia i pozytywnych emocji.

Podstępnym sposobem też jest działanie, cały czas w działaniu , w ruchu, żeby coś się działo, żeby nie było nawet chwilki dla siebie tylko ze sobą samym, a gdy ona już się pojawi to jest nie do zniesienia i czujesz w sobie nieodpartą ochotę działać ? Wszystko to, by poczuć chociaż na chwileczkę ulgę i przyjemność.

Te wszystkie działania ucieczkowe dodatkowo wpędza nas poczucie winy i odrzucanie siebie, poczucie że coś z nami jest nie tak, że chcemy być inni, że inni są lepsi ich życie jakoś lepiej się układa. Takie poczucie i myślenie powoduje jeszcze więcej negatywnych emocji i spirala się nakręca…

Możesz zamknąć teraz oczy, skierować uwagę na oddech, poczuć swoje ciało i zapytać siebie jakie są moje sposoby na ucieczkę od emocji?

Tych sposobów ucieczki są setki. Każdy ma swój, często jest on usprawiedliwiany i racjonalizowany w inny sposób… Tutaj wstaw swoje argumenty: ………

Czy takie postępowanie jest dobrym rozwiązaniem ? Większość z nas myśli, że tak. Całe życie taki sposób stosowali innego nie znają, a nawet nikt się nad tym szczególnie nie zastanawia, skupiając się na „ważniejszych rzeczach „. Tylko czy nasz stan emocjonalny nie powinien być jednak jedną z tych ważnych rzeczy ? Czy mając już świadomość, że każda wyparta emocja oddziaływuje na nas w tle, wpływając na nasze wybory , decyzje, sposób i intensywność reagowania? A co za tym idzie, jakość naszych relacji, zdrowia i generalnie szeroko ujętej jakości naszego życia. ?

Może należysz do innej grupy osób, którym się wydaje wydaje że nie mają problemu z emocjami, bo my sobie pokrzyczymy, wywalimy co nam leży na wątrobie i wydaje nam się że, problem załatwiony. Czy aby napewno? Czy to nie jest tak, że to dalej emocje mają władzę nad nami bo dajemy się im ponieść? Czy czasami nie jesteśmy jednym wielkim wulkanem, złości który wybucha przy byle okazji byle by sobie ulżyć, byle by na chwileczkę sobie ulżyć?! Czy nie jest tak że niestety te wybuchy są coraz częstsze i przybierają na mocy ? Czy nie jest tak, że jesteśmy jednym wielkim chaosem, tutaj mam to zrobienia, tutaj to, tu dom, praca, dzieci, zakupy i tak spędzimy cały dzień aż mamy trudność zasnąć i wyhamować. Ten emocjonalny kocioł, który tak krzyczy o uwagę ale my go w ogóle nie chcemy zauważyć i zatrzymać się w nim i tak naprawdę poczuć do szpiku kości. Która emocja krzyczy najgłośniej i prosi i zauważenie, może to akurat smutek i żal, który próbujemy zagłuszyć krzykiem złości ?

Ta cała ucieczka jest też okupiona ogromnym wydatkowaniem energii, na tłumienie tych emocji i napięcia w ciele, które nie dopuszcza byśmy poczuli na wskroś. W skutek tego wydatkowania pojawia się uczucie przytłoczenia, braku energii i chęci do działania ….. i znów pojawia się krytyk, który w wpędza w poczucie winy i poczucie, że ze mną coś nie tak, że muszę coś zmienić, że muszę się wziąć za siebie. Ale nie mam na to siły i energii ( bo wydatkuję ja na tłumienie emocji ) i znów się obwiniam i umniejszam sobie, co generuje jeszcze więcej negatywnych emocji. Czasem nawet coś zaczynam zmieniać ale, po jakimś czasie jednak odpuszczam, nie wiedząc dlaczego. Po czumznów wylewam na siebie fale nienawiści, złości i odrzucenia.

Czy nie zastanawialiście się, dlaczego nieraz reagujemy zupełnie nie adekwatnie do danej sytuacji, nasza reakcja jest nazbyt intensywna w stosunku do sytuacji…. ? Tak, to odzywają się te emocje, które wyparliśmy wcześniej. Szczególną władzę nad nami mają emocje wyparte z naszego dzieciństwa, kiedy nasz układ nerwowy nie był jeszcze dojrzały. W tedy to mamy poczucie że od tych emocji umrzemy, nie wiemy co się z nami dzieje i odczuwamy to wszystko jako zagrożenie życia. im emocje intensywniejsze tym nam się wydaje że jesteśmy bliżej śmierci. I tak powstaje zapis w naszym ciele i w naszej podświadomości, tych emocji unikaj, wypieraj. Te emocje powstają w jakimś kontekście. Np. Duża grupa ludzi, określony zapach, słowo, miejsce, sytuacja, kolor, odłgłos,

Często jest też tak, że te kursy i warsztaty nam nie przynoszą efektów, mamy poczucie że innym to działa, dawno już poszli do przodu a nam nie. Tutaj też pojawia się złość, samoodrzucanie, czasami zazdrość, ale tego też nie dajemy sobie prawa odczuwać, bo przecież jesteśmy w rozwoju osobistym to nam takich rzeczy nie wypada czuć !!!… I znów pojawia się odrzucenie i wypieranie. Chcąc nie chcąc znowu wszystko się sprowadza do emocji.

Kursy i warsztaty nie działają bo blokują nas emocje, te których nie chcemy czuć, które tak bardzo chcemy wyprzeć .

gdy coaching i kursy nie działają za tym również stoją emocje.

Emocje pomagają w podejmowaniu decyzji dążeniu do celów .

Często się mówi, że to podświadomość stoi za naszymi wyborami oraz działaniami, tak naprawdę to składa

Emocje wykorzystywane w reklamach

pracodawca szuka inteligencji emocjonalnej

Rekomendowane

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *