Ciekawa jestem czy Was poruszy ten wiersz ?
Czemu tak długo bałam się marzeń ?
Luksusem były i czasu stratą.
Mocno starałam się cieszyć życiem
Znojem znaczonym, marną zapłatą.
Czemu lękałam się wierzyć w siebie
By nie zapeszyć tego co dane…
A dane było to co wmówione,
Rzucone, wlane, zapracowane…
Więc czemu brałam, czego nie chciałam
Czemu się wierzgać nie nauczyłam?
Jak żrebię w cyrku, ja w cyrku świata
Z tresurą życie utożsamiłam.
Maria Inglot
